Wielu opiekunów psów uważa, że ich psy mają chorobę lokomocyjną – dlatego źle znoszą jazdę samochodem. I faktycznie, wiele objawów choroby lokomocyjnej u psów może sugerować, że to ona jest problemem. Ale nie zawsze tak jest! Co jeśli zaskoczę Cię i powiem, że pies, który źle znosi jazdę samochodem nie zawsze cierpi na chorobę lokomocyjną?
Jakie są objawy tego, że pies źle znosi jazdę samochodem?
Jest ich oczywiście mnóstwo, ale wymienię w punktach te najczęściej występujące 🙂
- kręcenie się w samochodzie i brak odpoczynku
- wokalizacja (szczekanie, piszczenie, skuczenie, skamlenie)
- rozglądanie się na boki (jakby w poszukiwaniu czegoś)
- dyszenie i ziajanie
- oblizywanie nosa
- drżenie (czasami tylko określonych partii mięśni, czasami „drży cały pies”)
- memlanie językiem, jakby psu coś przeszkadzało w pysku
- częste wstawanie i zmienianie pozycji (jeśli pies usiłuje odpoczywać)
- „rozbiegany wzrok”
- napięcie ciała ( w tym mięśni grzbietu i brzucha)
- wymioty lub nudności
Problem w tym, że to nie zawsze objawy choroby lokomocyjnej u psa!
Przyczyną takich zachowań może być stres! Nawet to, że pies wymiotuje w samochodzie nie daje 100 % pewności, że to choroba lokomocyjna! Stres w dużym nasileniu może przecież powodować mdłości i wymioty (tak samo jak rozluźnienie stolca i biegunkę).
I teraz uwaga! – większość z wymienionych przeze mnie zachowań może być wynikiem zarówno stresu jak i choroby lokomocyjnej!
Gdy pies ma objawy choroby lokomocyjnej – jedź ostrożnie!
Nie zarzucaj psem na zakrętach ani ostro nie hamuj. Jazda powinna być płynna i spokojna, bo gdy kierowca jedzie „na wariata”, każdego pasażera może zemdlić 😉 To niby szczegół, ale potrafi zrobić olbrzymią różnicę!
Jeśli pies wymiotuje w samochodzie – odwiedź weterynarza.
Żeby uniknąć wymiotów i nudności należy podać leki przeciwwymiotne. Nie polecam podawania ludzkich leków na chorobę lokomocyjną, bo mają one dużo innych działań, które mogą „zaciemniać” obraz sytuacji. Czasami zdarza się nawet tak, że po ich podaniu pies czuje się gorzej niż bez ich użycia. Ponadto wchodzą w interakcję z innymi lekami. Dlatego zamiast kombinować na własną rękę lekami z apteki, lepiej umówić się na wizytę do weterynarza. Zbada on psa, zobaczy czy nie ma przeciwwskazań do podania leków i wdroży działanie stricte przeciwwymiotne.
Dlaczego tak ważne jest, żeby pies nie czuł nudności?
I tu zaczyna robić się ciekawie, bo wchodzimy w połączenie wiedzy behawioralnej z medyczną 😉 Otóż stres może być wynikiem nie tylko bodźców zewnętrznych (np. dana sytuacja, dźwięk, samochód)! Stres może być generowany również przez stany wewnętrzne (np. nudności).
Dlatego w przypadku konieczności nagłej podróży należy zrobić wszystko, żeby do nudności i wymiotów nie doszło. Nudności i wymioty w samochodzie (nawet jeśli nie są objawem choroby lokomocyjnej) będą nakręcać spiralę stresu – czyli będzie jeszcze gorzej!
Jeśli podejrzewasz chorobę lokomocyjna u psa – skontaktuj się z behawiorystą!
Wielu opiekunów próbuje działać na własną rękę stosując ogólnodostępne rady. Problem w tym, że niektóre z tych rad z założenia mogą jedynie pogłębić problem. Pamiętaj! Psy się uczą – kojarzą, że niektóre miejsca są przyjemne i bezpieczne a w innych czują się źle. Im więcej nietrafnych prób – tym większe ryzyko, że pies zacznie negatywnie kojarzyć samochód i podróże. A jeśli dojdzie do negatywnych skojarzeń z samochodem trudniej będzie przepracować problem.
Jeśli temat psów Cię interesuje, możesz zacząć od dołączenia do mojej grupy na FB, gdzie poznasz mnie lepiej. Wystarczy, że klikniesz TUTAJ.
Objawy choroby lokomocyjnej to nie wyrok – to tylko sygnał, że jest coś do zrobienia! 🙂
Nawet psiaki, które rzeczywiście cierpią na chorobę lokomocyjną mogą podróżować spokojnie i bez stresu związanego z wymiotami i nudnościami! Swoim klientom zawsze powtarzam, że choroba lokomocyjna u psa to nie coś z czym trzeba żyć. To coś, z czym można coś zrobić! Zwierzak nie musi trząść się w samochodzie, nerwowo oblizywać i wymiotować podczas podróży!
A co jeśli objawy choroby lokomocyjnej to jednak stres?
No właśnie! Dlatego tak ważna jest diagnoza behawioralna! Tak jak wspominałam wcześniej, stres często idzie w parze z chorobą lokomocyjną i samo podanie tabletki przeciwwymiotnej może być niewystarczające. Ale nie martw się! Większość problemów z podróżami można przepracować tak, żeby jazda samochodem była dla psa czasem odpoczynku i relaksu! 🙂
Podsumowanie:
- To, że pies źle się czuje w samochodzie nie jest równoznaczne z tym, że ma chorobę lokomocyjną
- Stres może nasilać objawy istniejącej choroby lokomocyjnej lub „imitować” chorobę lokomocyjną u psa
- Jeśli podczas podróży pies fizycznie nie czuje się dobrze (ma nudności lub wymiotuje) formą skutecznej opieki będzie podanie leków przeciwwymiotnych
- Stres może pochodzić również z doznań wewnętrznych (tego co dzieje się w psie) – więcej o przyczynach stresu przeczytasz TUTAJ
- Gdy pojawiają się objawy choroby lokomocyjnej u psa to najlepszym rozwiązaniem jest wizyta nie tylko u weterynarza, ale również u behawiorysty – to taki duet od spraw specjalnych 😉
Choroba lokomocyjna u psa spędza Ci sen z powiek? Zobacz w jaki sposób mogę ci pomóc!
Pamiętaj ! Nie musisz być w tym sam! Mogę pomóc Ci zdiagnozować problem oraz poprowadzić terapię behawioralną. Naszym celem będzie to, żeby psiak podczas podróży był zrelaksowany i kojarzył ją z poczuciem bezpieczeństwa <3 Metody pracy dopasuję bezpośrednio do potrzeb Twojego psiaka! <3
A jeśli nie jesteś jeszcze gotowy na pełną diagnozę psiaka – mogę pomóc Ci w formie „Zapytaj Behawiorystę”. Porozmawiamy o temacie, który Cię ciekawi i w edukacyjnej formie odpowiem na nurtujące Cię pytania! 🙂 „Zapytaj behawiorystę” to forma usługi, w której mogę Ci również pomóc zdementować mity dotyczące skuteczności popularnych rad. To super usługa dla kogoś, kto nie jest jeszcze przekonany do tego, czy chce rozpoczynać terapię psa. Czasami sama edukacja (bez pełnej terapii) otwiera opiekunom oczy i pozwala popatrzyć na sytuację psiaka jego oczami <3
Żeby zapoznać się z moją ofertą – kliknij TUTAJ ! 🙂
